Remis w Bełku
Bielszczanom nie udało się pokonać beniaminka.
LKS Bełk - BKS Stal Bielsko-Biała 0-0
Żółte kartki: Kaczmarczyk - Dancik
LKS: Mazur - D. Semeniuk, Wybierek, Wrana, Rasek (90 min Winkler), Olczak, Grzech, Kaczmarczyk, B. Semeniuk (65 min Stryczek), Pieczka (55 min. Groborz), Leszczyński
BKS: Kozik - Prokopów (78 min Caputa), Czaicki, Dancik (32 min. Bednarz), Wiśniewski, Rucki, Kocur (72 min Lewandowski), Zdolski, Sobala, Brychlik (59 min Luke), Szczurek
W 9. kolejce III ligi śląsko-opolskiej BKS Stal zmierzył się z beniaminkiem LKS Bełk. Bielszczanie przystępowali do tego mecz z wielką ochotą na zgarnięcie kompletu punktów, który pozwoliłby im zrównać się punktowo z czołówką ligi: Rekordem i Odrą. Niestety z planów nic nie wyszło, bo podopieczni trenera Rafała Góraka jedynie zremisowali z beniaminkiem 0:0
Pierwsza połowa to wyrównana walka w środku pola, choć trzeba przyznać, że zarówno goście jak i gospodarze mieli swoje szanse na strzelenie bramki. Po bielskiej stronie kilka razy bramce Bełku zagroził Marcin Kocur, ale były król strzelców III ligi śląsko-opolskiej nie potrafił wyprowadzić bielszczana na prowadzenie.
Ten sam zawodnik w 49. minucie powinien zdobyć pierwszego gola dla BKS, ale jego dwa strzały świetnie wybronił Mazur. Piętnaście minut później dał o sobie znać drugi z królów strzelców, którzy występują w bialskim klubie. Filip Wiśniewski świetnie uderzył na bramkę Bełku, ale bramkarz gospodarzy z najwyższym trudem obronił. Chwilę później strzał głową Michała Szczurka trafił wprost w golkipera gospodarzy. Ostatnie 20 minut to oblężenie bramki gospodarzy, którzy z głębokiem defensywy nie próbowali nawet kontratakować. Bielszczanie za wszelką cenę dążyli natomiast do strzelenia gola, ale sztuka ta niestety im się nie powiodła, przez co z Bełku wywieźli tylko jeden punkt.







